Hub moich sandboxów :D
Sandboxy SCP-PL:
Sandboxy Biblioteki Wędrowca:
Sandboxy SCPD:
Sadnboxy STML Container:
- Kotodziewczynki (collab z Jasiu06)
- Zaświadczenie A-38 (Collab z Not Normal Jacob)
- Kaiju grzyb
- Słownik Rallistońsko-Polski
- Chwasty
- Samobójstwa
Dźwięk oznaczający przychodzącą wiadomość przerwał doktorowi S możliwość spokojnego delektowania się kanapką z szynką. Wyciągnął z kieszeni Fundacyjny komunikator. Jak się domyślał, była to wiadomość od administracji Strefy.
"Proszę o jak najszybsze złożenie w sekretariacie raportu z badań z bieżącego tygodnia". No tak. Oczywiście, że o tym zapomniał. Sięgnął do teczki i po chwili przeglądania papierów znalazł odpowiedni dokument. Dobrze. Przynajmniej go miał. Pośpiesznie dojadł kanapkę i wstał od swojego stolika w kafeterii. Ma się rozumieć, nie musiał z nikim się żegnać, ponieważ nie rozmawiał z nikim, dopóki nie było to konieczne. Opuścił pomieszczenie i skierował się w stronę windy, którą planował pojechać na piętro, którym dotarłby do sekretariatu.
Wtem zatrzymał się wpół kroku. Coś wydawało się nie tak. Jakieś dziwaczne uczucie atakowało jego poczucie normalności. Coś w stylu deja vu, ale jednak nie do końca. Przystanął na chwilę, czekając, aż przeczucie minie. Kiedy nic się nie wydarzyło, uznał, że ma ważniejsze zmartwienia i ruszył dalej. Niespodziewanie jednak nogi zaczęły się pod nim uginać. Poślizgnął się i upadł.
-- sekretne knowania -
— Kopę lat!
Gotawski otworzył oczy i ledwo powstrzymał się od krzyku przerażenia, bo to zobaczył twarz, której miał nadzieję nigdy więcej nie umrzeć. Zaczął odruchowo pełzać jak najdalej od niego.
— Po co te nerwy? Tak witasz starych znajomych?
— Spierdalaj. Czego znowu ode mnie chcesz? Mało ci zabawy moim życiem?
Mefistoteles wyszczerzył zęby. Jego uśmiech miał w sobie idealną mieszankę przyjazności i złowieszczości.
-- sekretne knowania -
Otrząsnął się z oszołomienia i rozejrzał się po korytarzu. Okazało się, że pani woźna dopiero co umyła podłogę i zapomniała postawić tabliczkę ostrzegawczą. Podniósł się i chwytając się za głowę, wszedł do windy. Wcisnął przycisk "-3" i spojrzał, jak drzwi windy się za nim zamykają






